Czy pozwać spółdzielnię za wypadek na schodach?

Renata Robaszewska        01 grudnia 2016        Komentarze (0)

wypadek na schodachZ czym kojarzy się zima? Większości ze śniegiem, świąteczną choinką i szusowaniem na nartach. Ale czy tylko? W zimę zgłasza się do Kancelarii RPRP większa ilość klientów, którzy doznali uszczerbku przewracając się na śliskim chodniku. Pytają o możliwości uzyskania odszkodowania za wypadek na schodach lub na chodniku.

Wypadek na schodach

Niewinne poślizgnięcie kończy się często fatalnie. Mały upadek i złamanie nogi lub ręki, skręcenie kostki, a nawet ciężki uraz kość ogonowej. Zdarzają się tez poważne obrażenia głowy.

Pamiętam doskonale pierwszą taką sprawę, którą prowadziła Kancelaria. Pewna pani upadła na oblodzonych schodach wychodząc z bloku. Spółdzielnia nie zadbała o ich należyte odśnieżenie. Tymczasem zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach to na spółdzielni ciąży obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości.

Sprawa była bardzo skomplikowana, bo oprócz nienależytej konserwacji schodów w grę wchodziła nieprawidłowa przebudowa wyjścia z klatki. Sporo pracy poświęciliśmy analizie projektu przebudowy schodów. Okazało się, że sama konstrukcja schodów była nieprawidłowa a do ich wyłożenia użyto płytek bez odpowiedniej powłoki antypoślizgowej. Przeprowadzaliśmy również eksperyment polegający na sprawdzeniu, ile czasu potrzebował dozorca na sprzątnięcie i posypanie piaskiem określonej ilości klatek i ciągów komunikacyjnych.

Zwolnienie się z odpowiedzialności za wypadek na schodach

Pełnomocnik spółdzielni próbował przekonać Sąd, że spółdzielnia nie ponosi odpowiedzialności za szkodę spowodowana upadkiem, gdyż odpowiedzialność za poślizgnięcie się na chodniku wyłączają nasilone opady. Oczywiście Sąd nie podzielił tej opinii i odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu oraz za ból i cierpienie zostało zasądzone. Nie ulegało wątpliwości, że dozorca pracowicie odśnieżał ciągi komunikacyjne. Niestety z uwagi na chorobę kolegi musiał zadbać o dodatkowe chodniki. Administracji spółdzielni nie zorganizował więc procesu odśnieżania w należyty sposób.

Jak widać pomimo długiego procesu sądowego klientka słusznie zdecydowała o pozwaniu spółdzielni. Wypadek na schodach zmusił spółdzielnię nie tylko do wypłaty zasądzonego odszkodowania. (Wysokie odszkodowanie i wysokie zadośćuczynienie opisano tutaj: Wysokie odszkodowanie) W dalszej kolejności przyczynił się do poprawy bezpieczeństwa. Spółdzielnia zdecydowała się bowiem, na remont klatki schodowej.

O odszkodowaniu za wypadek na chodniku przeczytasz tutaj: Do kogo wystąpić o odszkodowanie za upadek na chodniku?

Jeśli interesuje Cię wstępna analiza Twojej sprawy – zrobimy tu nieodpłatnie. Podpowiemy Ci, jak sformułować wezwanie do zapłaty odszkodowania za szkody poniesione w wypadku drogowym. Skontaktuj się z Kancelarią RPRP i prześlij  mailowo krótki opis sprawy lub napisz komentarz pod tym wpisem.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: