Nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię

Renata Robaszewska        09 stycznia 2017        3 komentarze

Przy wypadku, w którym uczestniczy pieszy zazwyczaj pojawia się pytanie o nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię. To najpopularniejsza linia obrony sprawców i zarazem faktycznie najczęstsze przewinienie po stronie pieszego. Od ustalenia tej okoliczności zależeć będzie komu „przyklepana” zostanie wina za spowodowanie wypadku oraz kto poniesienie jego ciężar finansowy. Kto zapłaci odszkodowanie, jeśli faktycznie miało miejsce nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię przeczytasz tu: „Odszkodowanie od pieszego„.nagłe wtragnięcie pieszego na jezdnię.jpg

Czy pieszy wtargnął na jezdnię?

We wpisach „Pieszy jest winny wypadku” oraz „Kto to jest pieszy” wskazuję typowe nieprawidłowości w zachowaniu pieszych. Wśród nich wymieniam nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię. Z takim wtargnięciem mamy do czynienia, gdy pieszy wychodzi na jezdnię:

  • spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi
  • bezpośrednio przed jadący pojazd.

Przy czym ta druga sytuacja może mieć miejsce również przy wejściu na przejściu dla pieszych. Pamiętaj, że pieszy ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych. Niemniej wbrew planom nowelizacyjnym nie udało się wprowadzić do polskiego prawa zasady bezwzględnego pierwszeństwa pieszego zbliżającego się do przejścia. Pieszy nie może się więc tłumaczyć, że zachował ostrożność, gdyż planował przejść prawidłowo po pasach.

W Kancelarii RPRP prowadziliśmy takie sprawy. Pieszy zgłasza się po pomoc w zakresie odszkodowania a w czasie spotkania wychodzi na jaw, że zarzucono mu nagłe wtargnięcie na jezdnię. Zauważam taką dziwną prawidłowość, że sytuacja dotyczy w dużej mierze seniorów. Nagle okazuje się, że zdaniem policji idący o lasce staruszek niczym rącza kózka wyskoczył na przejście. Sic!

Kara za nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię.

Wracając jednak do tematu za takie nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię może on dostać mandat. Zgodnie z taryfikatorem wejście na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi będzie kosztowało pieszego 100 złotych. Wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd na przejściu dla pieszych kosztuje 50 złotych, poza przejściem 100 złotych. Jeśli działanie pieszego zostanie zakwalifikowane jako przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji sankcje będą bardzo poważne. Nie zdarza się to często, niemniej należy się z tym również liczyć.

Jeśli interesuje Cię wstępna analiza Twojej sprawy – zrobimy tu nieodpłatnie. Skontaktuj się z Kancelarią RPRP i prześlij  mailowo krótki opis sprawy.

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Danuta Luty 9, 2018 o 16:31

Dzień dobry
Prosze o opinię takiej sytuacji…
Jadąc pod przedszkolem nagle z chodnika wchodzi mi pod koła auta matka z dwójką dzieci zmierzając do swojego auta, moje zgasło bo szybko sie zatrzymałam . Ona nawet nie spojrzała czy coś jedzie, mało tego młodsze z dzieci przed maską mojego auta odstawiło taniec wyrywając sie z reki matki i to dwa razy. Matka zero reakcji, pojawił sie na jej buzi usmiech. Bardzo mnie zachowanie matki wyprowadziło z równowagi, kolejnego dnia zwróciłam jej uwagę na to czy zdaje sb sprawe jakie niebezpieczeństwo spowodowała swoim i dzieci zachowaniem, odpowiedziała ze co takiego wielkiego się stało, że to ja powinnam uważać bo to przedszkole, „i co może pani chciała mi dziecko przejechać…” Ręce opadły mi juz całkowicie. Czy tylko kierowca jest zobowiązany do ostrożności (przy przedszkolu) do zachowania zasady ograniczonego zachowania i odpowiedzialności za ewentualne wtargnięcie na jezdnię bez uprzedniego sprawdzenia czy można na nią wejść, pasów tam nie było zeby miała pierszeństwo i prawo wejścia nagłego na ulice nawet jeśli to bliska okolica przedszkola. Jakie ewentualne konsekwencje dla matki lub dla mnie gdyby nie daj Boże ona weszła nagle jak powyżej opisałam, ale doszłoby do potrącenia?

Odpowiedz

Renata Robaszewska Luty 9, 2018 o 17:03

Pani Danuto,
Całe szczęście, ze nic się nie stało. Pani nerwy są jednak całkowicie uzasadnione.
W opisanej sytuacji dużo zależy od znaków w okolicach przedszkola – np. znak A-17 „Uwaga dzieci” wymusza na kierowcy zwiększoną uwagę. Natomiast znak D-40 „Strefa zamieszkania” – przyznaje pierwszeństwo pieszym.
Nie oznacza to, że pieszy może wszystko i wina za ewentualny wypadek jest z automatu przypisywana kierowcy. Jeśli kierowca zachował się odpowiedzialnie i bezpiecznie, nie powinien być uznany za winnego. Oczywiście kwestia kary to jedno, a kwestia nerwów i wyrzutów sumienia, to zupełnie inna sprawa – poza prawna.
Niestety, ale sposób myślenia tej mamy jest co najmniej krótkowzroczny. Dziecko cierpiałoby tak samo – bez względu na to, kto byłby winny zdarzenia.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Danuta Luty 9, 2018 o 19:18

Oczywiscie, że są znaki znak A-17 „Uwaga dzieci”, również oczywiście że zachowałam szczególną ostrożność jak zawsze,jestem też rodzicem a także pracownikim w/w placówki, więc zachowanie szczególnej ostrożności codziennie mam na uwadze, nie można tego powiedzieć o innych rodzicach i
kierowcach… Dziękuję za odpowiedź

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Robaszewska & Płoszka Radcowie Prawni Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Robaszewska & Płoszka Radcowie Prawni z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem r.robaszewska@rp-rp.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: