Jak ubrać się do sądu, czyli sądowy dress code

Renata Robaszewska        02 marca 2017        Komentarze (1)

Pamiętam wyjątkowo ciepłe lato. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy rozgościł się już na Marszałkowskiej. Wszędzie pachniało nowością. Jedyny mankament polegał na braku klimatyzacji. Ratując się otwarciem okna, traciło się możliwość usłyszenia czegokolwiek z tego co mówił sąd i strona przeciwna. Hałas przejeżdżających tramwajów zagłuszał wszystko. Każdy chłodził się, jak mógł. Niekiedy spod togi pełnomocników wystawały fikuśne sandałki, choć rekordy popularności bił pewien członek palestry, który świecił owłosionymi łydkami.Jak ubrać się do sądu

Jak ubrać się do sądu?

O ile wygląd togi sędziowskiej, czy adwokackiej jest ściśle reglamentowany, o tyle stroje stron i świadków nie podlegają jakimś szczególnym regułom. Oczywiście poza zdrowym rozsądkiem i podstawowymi zasadami savoir-vivre’u.

Świadkowie i strony nie są więc oficjalnie zobowiązani do trzymania się sztywnego dress codu. Teoretycznie sąd bierze pod uwagę co mówimy i jak mówimy. Nie da się jednak uciec od efektu tzw. pierwszego wrażenia. Zgodnie ze starym porzekadłem: „Jak Cię widzą, tak Cię piszą”.

Ilekroć Klient zwraca się do mnie z pytaniem, jak ubrać się do sądu, odpowiadam: „Jak na imieniny do nobliwej starej ciotki”. Świadek w dresie, czy świadek z gołym brzuchem mogą składać tak samo wyczerpujące i wartościowe zeznania, jak świadek w koszuli i pod krawatem. Niemniej tak już jesteśmy skonstruowani, że lepsze wrażenie robią na nas ludzie ładni i schludni. Warto więc minimalnie się wysilić i uszanować powagę sądu. Nie warto również narażać się na zarzut obrazy sądu.

Faszyn from Raszyn

Kiedyś jako aplikant miałam okazję protokołować w wydziale karnym śródmiejskiego sądu rejonowego. Świadkowie i oskarżeni, jakby się zmówili, prezentowali konsekwentnie i niezmiennie styl lekko mówiąc dowolny. Panie przypominały jota w jotę wczesną Dodę a panowie pozowali na Pudziana.

Widywałam też poszkodowanych, którzy jak na amerykańskich komediach, wyposażali się na rozprawę w „niezbędne gadżety” – kule inwalidzkie i bandaże. W swoim przekonaniu wyglądali pewnie bardziej wiarygodnie, choć od wypadku komunikacyjnego minęło już wiele miesięcy.

Proponuję, więc zachowanie wstrzemięźliwości. Daj ocenić sądowi, to co mówisz, a nie jak wyglądasz.

Więcej na temat właściwego zachowania w sądzie przeczytasz tutaj: Odpowiednie zachowanie na sali sądowej.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

bartoszuk Październik 11, 2017 o 14:18

Odpowiedni ubiór w sądzie to podstawa.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: