Czy wygramy w sądzie?

Renata Robaszewska        01 sierpnia 2016        2 komentarze

Każdy procesowiec słyszy to pytanie? „Czy wygramy w sądzie?” Czasami klienci mówią, że inny mecenas zapewniał, że sprawa jest do wygrania. Wtedy zawsze ciśnie mi się na usta odpowiedź, że każda sprawa jest do wygania, bo w każdym sporze strony są dwie 🙂 Nie znaczy, że tą stroną jest nasz potencjalny klient.

Sala sądowa to jednak teatr, w którym akcja potrafi zmienić kierunek kilka razy w czasie procesu. Może nas zaskoczyć niespodziewanym happy endem lub grecką tragedią. Niekiedy pomimo tego, że strategia była najlepsza i że cały zespół włożył w sprawę wiele wysiłku, sukcesu nie będzie.

W toku procesu może się okazać, że opinie biegłych nie są korzystne, że świadkowie nagle doznali amnezji lub kłamią jak z nut, że pojawiają się nagle dowody albo że klient nie powiedział nam o wszystkim. Czym wytrawniejszy procesowiec, czym dłuższe doświadczenie i czym lepsze przygotowanie, tym łatwiej uniknąć takich rozczarowań.  odszkodowanieizadoscuczynienie_20160801

Dlatego ja, jak i każdy prawnik z naszej Kancelarii na pytanie „Czy wygramy?”odpowiemy, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby wygrać powierzoną nam sprawę. Jeśli sprawa jest ryzykowna, również szczerze o tym mówimy.

Prawda jest taka, że w większości przypadków wygrywamy. Niemniej każdy dobry prawnik musi mieć w sobie tę odrobinę pokory, inaczej pozostanie zanucić, że ze sceny trzeba już zejść …

 

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

rafal Sierpień 1, 2016 o 01:17

” Każdy procesowiec słyszy to pytanie? „Czy wygramy w sądzie?” Czasami klienci mówią, że inny mecenas zapewniał, że sprawa jest do wygrania. Wtedy zawsze ciśnie mi się na usta odpowiedź, że każda sprawa jest do wygania, bo w każdym sporze, bo strony są dwie 🙂 Nie znaczy, że tą stroną jest nasz potencjalny klient.”

a mi by się cisło, to czemu nie zostali u poprzedniego mecenasa? prawda jest taka, że najczęściej nikogo wcześniej nie było

Odpowiedz

Renata Robaszewska Sierpień 1, 2016 o 23:02

Panie Rafale,
Często jest jednak tak, że taki klient trafia do nas na etapie pisania apelacji. Wtedy, gdy wyrok I instancji nie jest zadawalający. W takim momencie podjęcie skutecznej obrony może być już właściwie niemożliwe.
Pozdrawiam
Renata Robaszewska

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Robaszewska & Płoszka Radcowie Prawni Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Robaszewska & Płoszka Radcowie Prawni z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem r.robaszewska@rp-rp.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: