Kwiecień 2016

(Nie) wszyscy Maję znają i kochają, czyli o kłopotach pszczelarskiej braci

Renata Robaszewska        25 kwietnia 2016        Komentarze (0)

„I gdy Królik zapytał: – Co wolisz, miód czy marmoladę do chleba? – Puchatek był tak wzruszony, że powiedział: – Jedno i drugie. – I zaraz potem, żeby nie wydać się żarłokiem, dodał: – Ale po co jeszcze chleb, Króliku? Nie rób sobie za wiele kłopotu.” 🙂 A Ty? Którą frakcję reprezentujesz? Marmoladożerców, czy miodożerców? 🙂 […]

Jak udokumentować stłuczkę, czyli dowód na stuk-puk

Renata Robaszewska        19 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Dziś przedłużyła mi się droga do kancelarii. Korek gigant był skutkiem kilku stłuczek. Przesilenie wiosenne w pełni 😉 Ktoś był za szybki? Ktoś się zagapił? I stłuczka w porannym korku gotowa. Cóż, czasami zdarza się nawet najlepszym 😉 Jak udokumentować stłuczkę? W takich przypadkach zawsze pojawia się pytanie, czy czekać na policję? Czy tracić czas? (a w domyśle: Czy narażać się […]

Don Kichot kontra migotanie cienia, czyli odszkodowanie za wiatraki

Renata Robaszewska        14 kwietnia 2016        6 komentarzy

Kilka dni temu uczestniczyłam w debacie zorganizowanej w Sali Kolumnowej Sejmu RP. Tematem była tzw. ustawa odległościowa, która dotyczy m.in. lokowania (dopuszczalnej odległości) wiatraków do zabudowań mieszkalnych. Od wielu lat toczy się dyskusja, czy wiatraki są zagrożeniem dla życia i zdrowia ludzi i zwierząt. Przeciwnicy tego rodzaju inwestycji wskazują na hałas, efekt migotania cienia i […]

Cnota Figusi boksera kusi, czyli o skutkach niecnego zachowania pewnego czworonoga

Renata Robaszewska        13 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Sprawa, z którą zgłosili się do kancelarii właściciele hodowli sznaucerów, przypomniała mi scenę z filmu Kogel-Mogel II. Pewnie pamiętasz, jak suczka Pusia należąca do babci Wolańskiej (w mistrzowskim wykonaniu Małgorzaty Lonartowicz) niepomna swych kynologicznych korzeni zaznajamia się bliżej z wiejskimi kundelkami. Podobnie nieprzyjemnie skończyły się zaloty pewnego zakochanego boksera do Figusi – suczki naszych klientów. Rzecz […]

Salmon w garnie z salmonelli, czyli zatrucie na weselu

Renata Robaszewska        12 kwietnia 2016        Komentarze (1)

Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler obnażyły, jak słabo jest z higieną na zapleczach wielu polskich restauracji i barów. Przekonało się o tym na własnej skórze kilku gości weselnych, którzy niedawno zgłosili się po pomoc do naszej kancelarii. 🙁 Przyjęcie weselne zorganizowano w modnej restauracji. Dawno niewidziana rodzina z chęcią przystąpiła do odnawiania lekko zakurzonych więzów rodzinnych. Niestety […]