Wypadek z udziałem rowerzysty – jazda rowerem przez pasy

Renata Robaszewska        04 września 2017        Komentarze (0)

Dziś pierwszy dzień szkoły. Pomimo kiepskiej pogody uczniowie-rowerzyści wsiedli na swoje rowery. Bardzo fajnie, że tak wiele dzieciaków złapało bakcyla dwóch kółek. To dobre dla ich zdrowia i oczywiście środowiska. Może będą bardziej odpowiedzialnymi użytkownikami dróg, niż ich przyklejeni do siedzeń samochodowych rodzice. Pozostaje jednak problem bezpieczeństwa dzieci w drodze do szkoły. Dziś więc wpis w temacie: „jazda rowerem przez pasy”.

wypadek rowerowy na pasach

Jazda rowerem przez pasy

Jazda rowerem przez pasy – teoria

Z praktyki prowadzenia spraw ofiar wypadków, jak również ich sprawców, wiem niestety, że bardzo częstym miejscem potrąceń rowerzystów są pasy. Gro tych wypadków (jeżeli nie prawie wszystkie) to wina rowerzystów. Zgodnie art. 26 § 3 Prawo o ruchu drogowym rowerzysta powinien zejść z roweru przed przejściem dla pieszych i następnie przeprowadzić go po pasach. Wielu rowerzystów z powodu niewiedzy lub ignorancji do zasady tej się nie stosuje.

Jazda rowerem przez pasy – praktyka

O ile już od przedszkola uczymy dzieci, jak prawidłowo przechodzić przez pasy, to kwestia zasad poruszania się na rowerze jest lekko liźnięta przy przygotowaniu do egzaminu na kartę rowerową. Jako pełnomocnik w sprawach odszkodowań wypadkowych obserwuję znikomą wiedzę z zakresu zasad ruchu drogowego u wielu rowerzystów. Niestety przyjmuje się, że rowerzyście, który porusza się po jezdni, nie jest potrzebna żadna wiedza na ten temat. Nie pomaga temu niespójność w przepisach. Dzieci do lat 10 są traktowani, jako piesi i z roweru przed przejściem nie muszą zsiadać. Co ciekawe nie dotyczy to jadących z nimi opiekunów (którym ustawodawca pozwolił w drodze wyjątku na jazdę po chodniku, ale już nie po pasach). W praktyce sprawdza się tu stara zasada dmuchania na zimne. Lepiej przejście pokonać na nogach, niż potem ryzykować bliskie spotkanie z samochodem.

Odszkodowanie od rowerzysty

Oczywiście – policja zbada trzeźwość kierowcy samochodu oraz przestrzeganie przez niego zasad bezpieczeństwa, w tym dostosowanie prędkości do znaków i warunków. Jeśli jechał prawidłowo i bezpiecznie, rowerzysta nie będzie mógł liczyć na żadne odszkodowanie z OC kierowcy. Co więcej, to on może być zobowiązany do pokrycia szkód spowodowanych w pojeździe. A zazwyczaj szkody te opiewają na kilka tysięcy złotych.

Zaproszenie

Renata Robaszewska        23 marca 2017        Komentarze (0)

Kancelaria Robaszewska&Płoszka. Radcowie Prawni we współpracy z MMC Polska zaprasza na warsztaty „Nabycie projektu deweloperskiego ready to build„.

Warsztaty odbędą się w dniu 28 marca 2017 r. w Centrum Konferencyjnym Golden Floor Plaza.

W czasie spotkania eksperci z Kancelarii RPRP oraz Gleeds Polska podzielą się swoimi doświadczeniami dotyczącymi inwestycji w zaawansowane projekty deweloperskie.

Jak ubrać się do sądu, czyli sądowy dress code

Renata Robaszewska        02 marca 2017        Komentarze (0)

Pamiętam wyjątkowo ciepłe lato. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy rozgościł się już na Marszałkowskiej. Wszędzie pachniało nowością. Jedyny mankament polegał na braku klimatyzacji. Ratując się otwarciem okna, traciło się możliwość usłyszenia czegokolwiek z tego co mówił sąd i strona przeciwna. Hałas przejeżdżających tramwajów zagłuszał wszystko. Każdy chłodził się, jak mógł. Niekiedy spod togi pełnomocników wystawały fikuśne sandałki, choć rekordy popularności bił pewien członek palestry, który świecił owłosionymi łydkami.Jak ubrać się do sądu

Jak ubrać się do sądu?

O ile wygląd togi sędziowskiej, czy adwokackiej jest ściśle reglamentowany, o tyle stroje stron i świadków nie podlegają jakimś szczególnym regułom. Oczywiście poza zdrowym rozsądkiem i podstawowymi zasadami savoir-vivre’u.

Świadkowie i strony nie są więc oficjalnie zobowiązani do trzymania się sztywnego dress codu. Teoretycznie sąd bierze pod uwagę co mówimy i jak mówimy. Nie da się jednak uciec od efektu tzw. pierwszego wrażenia. Zgodnie ze starym porzekadłem: „Jak Cię widzą, tak Cię piszą”.

Ilekroć Klient zwraca się do mnie z pytaniem, jak ubrać się do sądu, odpowiadam: „Jak na imieniny do nobliwej starej ciotki”. Świadek w dresie, czy świadek z gołym brzuchem mogą składać tak samo wyczerpujące i wartościowe zeznania, jak świadek w koszuli i pod krawatem. Niemniej tak już jesteśmy skonstruowani, że lepsze wrażenie robią na nas ludzie ładni i schludni. Warto więc minimalnie się wysilić i uszanować powagę sądu. Nie warto również narażać się na zarzut obrazy sądu.

Faszyn from Raszyn

Kiedyś jako aplikant miałam okazję protokołować w wydziale karnym śródmiejskiego sądu rejonowego. Świadkowie i oskarżeni, jakby się zmówili, prezentowali konsekwentnie i niezmiennie styl lekko mówiąc dowolny. Panie przypominały jota w jotę wczesną Dodę a panowie pozowali na Pudziana.

Widywałam też poszkodowanych, którzy jak na amerykańskich komediach, wyposażali się na rozprawę w „niezbędne gadżety” – kule inwalidzkie i bandaże. W swoim przekonaniu wyglądali pewnie bardziej wiarygodnie, choć od wypadku komunikacyjnego minęło już wiele miesięcy.

Proponuję, więc zachowanie wstrzemięźliwości. Daj ocenić sądowi, to co mówisz, a nie jak wyglądasz.

Więcej na temat właściwego zachowania w sądzie przeczytasz tutaj: Odpowiednie zachowanie na sali sądowej.

Czy kancelarie biorą sprawy o odszkodowania od ubezpieczonych sprawców?

Renata Robaszewska        01 marca 2017        Komentarze (0)

 Czy kancelarie biorą sprawy o odszkodowania od ubezpieczonych sprawcówZdziwiło mnie ostatnio pytanie zadane przez Klienta: „czy kancelarie biorą sprawy o odszkodowania od ubezpieczonych sprawców?”. Po chwili refleksji uznałam, że w pytaniu tym nie ma nic dziwnego. Reklamy i oferty prowadzenia spraw o odszkodowania komunikacyjne skierowane są głównie pod poszkodowanych. Obsługa sprawców szkód komunikacyjnych koncentruje się zaś głównie na postępowaniu karnym. Tak więc faktycznie mona odnieść wrażenie, że sprawcy wypadków drogowych są pozostawieni sami sobie.

Czy ubezpieczony sprawca szkody komunikacyjnej może być pozwany?

Chociaż sama idea ubezpieczenia polega na tym, że ciężar odpowiedzialny przeniesiony jest na ubezpieczyciela, z różnych względów w postępowaniach cywilnych pojawia się sprawca szkody. Czasami wynika to z faktu wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela (więcej na temat przyczyn wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela piszę tutaj: Gdy ubezpieczyciel nie pokryje wyrządzonej przez Ciebie szkody). W innych sytuacjach jest to skutek decyzji powoda, który pozywa bezpośrednio sprawcę lub zarówno sprawcę, jak i ubezpieczyciela (więcej na ten pozywania sprawców szkody piszę tutaj: Czy pozwać sprawcę szkody?)

Czy kancelarie biorą sprawy o odszkodowania od ubezpieczonych sprawców?

Wracając do odpowiedzi na pytanie, czy kancelarie biorą sprawy o odszkodowania od ubezpieczonych sprawców, mogę odnosić się jedynie do własnej praktyki. Prowadziliśmy i prowadzimy takie sprawy. Wśród Klientów Kancelarii RRRP są również sprawcy szkód komunikacyjnych. Ostatnio wywalczyliśmy dla takiego właśnie Klienta znaczne zmniejszenie (o blisko 90%) żądanej przez poszkodowanego kwoty odszkodowania – więcej na ten temat we wpisie: Wysokie odszkodowanie. W tej sprawie powód ewidentnie przeszarżował a dobrze przemyśla strategia i logiczne pytania do biegłego pomogły obnażyć słabość argumentacji drugiej strony.

Czy warto pozwany sprawca szkody powinien skorzystać z pomocy prawnej? To już zależy od stopnia skomplikowania sprawy i jej okoliczności. Ze swoje strony sugeruję przemyśleć tę kwestię w sytuacjach, gdy w sprawę nie jest zaangażowany ubezpieczyciel. Wtedy fachowa pomoc jest wskazana.

Pamiętaj, że pomoc radcy prawnego, czy adwokata nie musi się wiązać z prowadzeniem całej sprawy. Czasami wystarczy porada, która pozwoli pozwanemu zorientować się w jego prawach oraz ocenić ryzyko.

Wysokie odszkodowanie

Renata Robaszewska        28 lutego 2017        Komentarze (1)

Oferty wielu kancelarii i firm odszkodowawczych zapewniają, że pomogą uzyskać wysokie odszkodowanie. W mediach pojawiają się doniesienia o sensacyjnie wysokich kwotach zasądzonych na rzecz poszkodowanych. Rozpala to wyobraźnię i zaostrza apetyty.

Oszacowanie należnego odszkodowania

odszkodowanie dla poszkdowanego w wypadku komunikacyjnymRolą dobrego pełnomocnika jest prawidłowe oszacowanie szans klienta, w tym ustalenie o jak wysokie odszkodowanie może się ubiegać. To pierwszy krok. Następny to przekonanie Klienta do słuszności swoich racji. Oczywiście w trakcie procesu może się okazać, że roszczenia poszkodowanego mogą być wyższe. Lepiej jest rozszerzać powództwo, niż cofać pozew.

Przede mną leży właśnie wyrok z uzasadnieniem w sprawie, w której reprezentowaliśmy pozwanego – sprawcę szkody. Nie było wątpliwości, że Klient Kancelarii RPRP ponosi odpowiedzialność za zdarzenie. Nikt nie próbował temu zaprzeczać. Sporny był zakres szkody oraz wysokość żądanego odszkodowania. Kiedy Kancelaria RPRP wyceniła je na kwotę X, poszkodowany domagał się kwoty blisko dziesięciokrotnie wyższej. Pełnomocnik powoda próbował wykazać, że nasz Klient ponosi odpowiedzialność za wszelkie bolączki i niewygody powoda. Czego może domagać się poszkodowany w ramach odszkodowania przeczytasz tu: 10 wydatków, których pokrycia może żądać ofiara wypadku oraz tu: Odszkodowanie za utracone zarobki.

Naszemu Klientowi zależało na szybkim zakończeniu sprawy. Przedstawiliśmy propozycję ugodową. Niestety druga strona parła do konfrontacji. Jaki był tego skutek? Opłakany dla przeciwnika, gdyż przegrał on sprawę w blisko 90%.

W toku procesu sąd sięgnął po opinię biegłego. Potwierdził on słuszność naszego stanowiska. Pomimo podtrzymania propozycji ugodowej druga strona wciąż stała na swoim. Wyrok z pewnością nie zachwycił poszkodowanego i czeka nas ponowne spotkanie w sądzie apelacyjny. Jeśli sąd podtrzyma wyrok, a na ten moment są na to duże szanse, poszkodowany odniesie pyrrusowe zwycięstwo.

Za-wysokie odszkodowanie

Ponieważ powód wygrał sprawę w około 10%, sąd dokonał stosownego rozdzielenia kosztów. Co to oznacza w praktyce – upraszczając to, że powód, który przeszacował swoje żądania będzie musiał pokryć koszty m.in. opinii biegłego oraz wynagrodzenia Kancelarii w wysokości stosownej do przegranej. W takim zakresie będzie również partycypował w wydatkach poniesionych tymczasowo ze środków Skarbu Państwa. Zakładam, że powód musi się również rozliczyć z pełnomocnikiem. Obawiam się, że zasądzone odszkodowanie nie pokryje kosztów.

Nie liczy się wysokie odszkodowanie żądane w pozwie, ale to faktycznie uzyskane.