10 wydatków, których pokrycia może żądać ofiara wypadku

Renata Robaszewska        06 grudnia 2016        Komentarze (0)

Kiedy do Kancelarii RPRP trafia osoba poszkodowana zazwyczaj nie ma sprecyzowanych oczekiwań, co do kwoty i zakresu żądanego odszkodowania. Podczas pierwszego spotkania musimy uzyskać wszelkie dane, które pozwolą zidentyfikować warunki powstania szkody (okoliczności wypadku) oraz jej wysokość. Ważnym elementem odszkodowania są koszty związane z powrotem do zdrowia.

Zgodnie z art. 444 § 1 zd. 1 kodeksu cywilnego w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Ofiara wypadku samochodowego ma więc prawo do domagania się od ubezpieczyciela sprawcy pokrycia wszelkich kosztów wynikających z faktu z uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia.odszkodowanieizadoscuczynienie_20161205

A więc po kolei – czego może żądać poszkodowany w wypadku komunikacyjnym?

Odszkodowanie z OC sprawcy powinno pokryć:

  • koszty zakupu lekarstw, opatrunków oraz koniecznego zaopatrzenia (kul, ortez, czy wózka inwalidzkiego);
  • koszty wizyt lekarskich, konsultacji specjalistycznych, badań diagnostycznych oraz zabiegów;
  • koszty rehabilitacji, w tym wizyty i sprzętu;

Przy czym zarówno w przypadku leczenia, jak i rehabilitacji wbrew twierdzenia ubezpieczyciela, nie musimy czekać potulnie na wizytę w ramach NFZ.

  • koszty opieki. Przy czym nie chodzi jedynie o specjalistyczna opiekę pielęgniarską. Osoba o wypadku z ograniczoną możliwością poruszania się będzie wymagała pomocy w najprostszych czynnościach, takich jak mycie, czesanie, czy jedzenie. Nie pozwól sobie wmówić, że w czasie leczenia lub rehabilitacji wydatki na fryzjera lub kosmetyczkę są zbędne. Jeśli nie jesteś w stanie wykonywać tych czynności osobiście, masz prawo oczekiwać, że poniesione koszty usług osób trzecich zostaną ci zwrócone. Pamiętaj również, że opieka osób bliskich jest również wymierna finansowo.
  • koszty transportu, w tym koszty dojazdu na wizyty lekarskie i rehabilitację. Pamiętaj, że jeśli podróżujesz z opiekunem lub leżałeś w szpitalu, do którego dojeżdżali twoi bliscy, ich koszty również podlegają refinansowaniu.
  • koszty utraconych zarobków. Jeśli przebywasz na zwolnieniu lekarskim twoje uposażenie będzie niższe, niż od uzyskiwanego wynagrodzenia. Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, kwoty wypłacanego zasiłku chorobowego mogą zasadniczo odbiegać od standardowych dochodów uzyskiwanych przez przedsiębiorcę. Taka różnica podlega wyrównaniu. Jeśli pracujesz jako freelancer lub jesteś zatrudniony na umowie śmieciowej, zasada zwrotu utraconych zarobków dotyczy również ciebie.
  • koszty specjalnej diety. Leczeniu wielu urazów towarzyszy zmiana diety. Możesz również korzystać ze specjalnego cateringu. Jeśli wpływa to na wzrost kosztów utrzymania, możesz domagać się ich zwrotu.
  • koszty adaptacyjne. Jeśli po wypadku musisz doposażyć lub przystosować mieszkanie lub jego otoczenie, koszty powinien ponieść ubezpieczyciel sprawcy.
  • koszty przekwalifikowania. Jeśli na skutek wypadku musisz przemeblować nie tylko mieszkanie, ale i całe życie, wydatki na ten cel powinno pokryć odszykowanie z OC sprawcy.
  • inne koszty. Każdy przypadek jest inny. W każdej sytuacji mogą się pojawić inne nietypowe koszty. Jeżeli twoim zdaniem wiążą się on z wypadkiem, warto skonsultować się z prawnikiem.

Czy pozwać spółdzielnię?

Renata Robaszewska        01 grudnia 2016        Komentarze (0)

p1060625Z czym kojarzy się zima? Większości ze śniegiem, świąteczną choinką i szusowaniem na nartach. Ale czy tylko?

W zimę zgłasza się do Kancelarii RPRP większa ilość klientów, którzy doznali uszczerbku przewracając się na śliskim chodniku. Niewinne poślizgnięcie kończy się często fatalnie. Mały upadek i złamanie nogi lub ręki, skręcenie kostki, a nawet ciężki uraz kość ogonowej lub obrażenia głowy.

Pamiętam doskonale pierwszą taką sprawę, którą prowadziła Kancelaria. Pewna pani upadła na oblodzonych schodach wychodząc z bloku. Spółdzielnia nie zadbała o odśnieżenie. Tymczasem zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach to na spółdzielni ciąży obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości.

Sprawa była bardzo skomplikowana, bo oprócz nienależytej konserwacji schodów w grę wchodziła nieprawidłowa przebudowa wyjścia z klatki. Sporo pracy poświęciliśmy analizie projektu przebudowy schodów. Okazało się, że sama konstrukcja schodów była nieprawidłowa a do ich wyłożenia użyto płytek bez odpowiedniej powłoki antypoślizgowej. Przeprowadzaliśmy również eksperyment polegający na sprawdzeniu, ile czasu potrzebował dozorca na sprzątnięcie i posypanie piaskiem określonej ilości klatek i ciągów komunikacyjnych.

Pełnomocnik spółdzielni próbował przekonać Sąd, że spółdzielnia nie ponosi odpowiedzialności za szkodę spowodowana upadkiem, gdyż odpowiedzialność za poślizgnięcie się na chodniku wyłączają nasilone opady. Oczywiście Sąd nie podzielił tej opinii i odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu oraz za ból i cierpienie zostało zasądzone. Pomimo długiego procesu klientka zasadnie zdecydowała o pozwaniu spółdzielni.

Zaniżenie odszkodowania z OC sprawcy

Renata Robaszewska        25 listopada 2016        Komentarze (0)

Dziś rano mgła spowiła Warszawę. Nie było jednak ani romantycznie, ani tajemniczo. Było za to bardzo wypadkowo. Na mojej nawigacji co rusz wyświetlał się znaczek sygnalizujący utrudnienia w ruchu spowodowane kolizją. Stłuczka to nerwy. I to nie tylko te na miejscu zderzenia. Często trzeba się jeszcze wykłócać z ubezpieczycielem o koszty naprawy. Zaniżone odszkodowanie z OC od ubezpieczyciela nie jest żadnym nowum.p1070691

Kwoty w kosztorysach szkodowych sporządzanych przez ubezpieczycieli często odbiegają od oczekiwań poszkodowanych. Zakład lakierniczy wskazuje wyższą cenę naprawy, a ubezpieczyciel sprawcy szkody tak liczy i przelicza, że odszkodowanie jest zbyt niskie i ewidentnie nie starczy na pokrycie kosztów naprawy. Likwidator szkody miłym głosem poinformuje, że kosztorys jest prawidłowy, stawki za naprawę samochodu są przecież niższe, zarysowany element auta można wypolerować a świat motoryzacji stoi na zamiennikach.

Nie trzeba się z tym jednak zgadzać. Zawsze warto jest złożyć odwołanie od decyzji ubezpieczyciela i dołączyć do niego ofertę warsztatu, w który naprawiane będzie auto. Jeśli nie przyniesie to oczekiwanego skutku, konieczna będzie wizyta w sądzie. Na taki wypadek należy zrobić zdjęcia uszkodzeń (lub film), o ile jest to możliwe zachować wymienione elementy i co ważne brać na wszystko rachunki i faktury.

Jeśli rozbieżności pomiędzy kosztorysem poszkodowanego i wyceną ubezpieczyciela są duże, zasadne będzie zwrócenie się o ocenę do rzeczoznawcy. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy ubezpieczyciel przewiduje naprawę a właściciel samochodu wymianę uszkodzonego elementu. Pomoc biegłego będzie też istotna dla oceny nakładu pracy warsztatu samochodowego.

 

Brak odblasków a przyczynienie

Renata Robaszewska        15 listopada 2016        Komentarze (0)

Sobotnie zakupy doprowadziły mnie do zaskakującego wniosku. W jednej z popularnych sieciówek w dziale dziecięcym nie znalazłam żadnej kurtki z elementami odblaskowymi. Fasony super. Oczywiście obowiązkowe w tym sezonie futerko na kapturze (oczywiście ekologiczne), nieprzemakalne materiały, pasy biodrowe. Projektanci pomyśleli, żeby było modnie, wygodnie i ciepło. O bezpieczeństwie nie pomyślał jednak nikt 🙁 Dziwi to szczególnie wobec zintensyfikowanych kampanii społecznych promujących używanie elementów odblaskowych. Komenda Stołeczna Policji organizuje obecnie akcję ODBLASKuj, w ramach której udostępnia bardzo sugestywny film o tragicznych konsekwencjach braku odblasku.

Na nieoświetlonych drogach w terenie niezabudowanym pieszy z odblaskami jest widoczny ze 150 metrów. Bez nich dopiero z 30 metrów. Co to oznacza wie każdy kierowca, który musiał ostro zahamować przed przeszkodą. Szanse pieszego na uniknięcie wypadku drastycznie spadają. A bezpieczny powrót dziecka ze szkoły do domu można porównać do rosyjskiej ruletki. odszkodowanieizadoscuczynienie-com20161114

Zgodnie z art. 11 ust. 4a Prawa o ruchu drogowym pieszy poruszający się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym jest obowiązany używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, chyba że porusza się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych lub po chodniku. Przepis ten obowiązuje od przeszło dwóch lat. W moim przekonaniu nie zmienił on jednak mentalności Polaków, pomimo że jego nieprzestrzeganie grozi utratą zdrowia lub nawet życia. Policyjne przypomnienie o treści tego przepisu może  skutkować stówką wyjętą z portfela.

Jeśli dojdzie do wypadku, ubezpieczyciel z pewnością potraktuje brak odblasków jako przyczynienie poszkodowanego. W efekcie ofiara wypadku nie uzyska pełnego odszkodowania. Wypłacone pieniądze nie pokryją wszystkich kosztów leczenia i rehabilitacji. Co więcej jeżeli ubezpieczyciel dowiedzie, że brak elementów odblaskowych był jedyną przyczyną wypadku – może w ogóle odmówić wypłaty odszkodowania.

Warto więc pamiętać o dodatkowych elementach odblaskowych przede wszystkim, gdy jest się rodzicem małego fashionisty. Odblaskowa opaska na przedramieniu lub fluorescencja kamizelka powinny być stałym elementem zimowego ubioru, szczególnie jeśli odzież nie ma stałych odblaskowych dodatków lub nadruków.

Podsumowując moje zakupowe spostrzeżenia – widocznie projektant odzieży dziecięcej z popularnej sieciówki nie jest rodzicem a problem bezpieczeństwa zimową porą po zmroku jest mu totalnie obcy.

Zbyt blisko wiatraków

Renata Robaszewska        19 października 2016        Komentarze (0)

Wiatraczek kojarzy się z czasami dzieciństwa. Taki z kolorowego plastiku. Do tego jeszcze wata cukrowa. Jednym słowem beztroska.

Duży wiatrak nie budzi już tak pozytywnych emocji. Praktycznie nie ma tygodnia, żeby do Kancelarii RPRP nie zgłaszały się osoby mieszkające w okolicach farm wiatrowych. Dzielą się swoimi obawiamy. Opowiadają o złym samopoczuciu. Żyją w lęku o swoje życie i zdrowie. Mają poczucie krzywdy i szukają pomocy w domaganiu się od inwestorów odszkodowania.odszkodowanieizadoscuczynienie_20161019

Tymczasem nie tak łatwo uzyskać odszkodowanie za mieszkanie zbyt blisko wiatraka. W każdym takim przypadku należy udowodnić, że w związku z budową lub eksploatacją farmy wiatrowej dana osoba poniosła szkodę. Szkoda ta musi być wymierna. W sądzie nie wystarczy opowiedzieć o swoich lękach, czy złym samopoczuciu. Trzeba opierać się na faktach. Nie da się udowodnić, że wartość nieruchomości spadła subiektywnym poczuciem, że nikt nie będzie chciał kupić naszej ziemi. Nie da się udowodnić, że wiatraki hałasują, jeśli wyniki badań akustycznych są w normie. Nie da się udowodnić, że pogorszył się nasz stan zdrowia, jeśli nie mamy na to dokumentacji medycznej.

Jeżeli sąsiedztwo elektrowni wiatrowej jest faktycznie uciążliwe i jeśli wiąże się ze szkodą, musimy to tylko (albo aż) udowodnić.