Kancelaria odszkodowawcza to nie mecenas

Renata Robaszewska        27 stycznia 2017        8 komentarzy

Dopóki życie nie zmusi Cię do założenia sprawy o odszkodowanie powypadkowe, nie będziesz się nawet zastanawiał, czym różni się kancelaria odszkodowawcza od kancelarii adwokackiej czy radcowskiej. A różnica jest diametralna.

Czy jest kancelaria odszkodowawcza

Nazwa „Kancelaria” nie jest zarezerwowana dla adwokatów i radców prawnych. Kancelarię odszkodowawczą, czy kancelarię prawną może więc założyć każdy. Nie musi w tym celu wykazać się żadnym wykształcenie, ani doświadczeniem.

Jeśli wręczono Ci ulotkę kancelarii specjalizującej się w uzyskiwaniu odszkodowań komunikacyjnych lub dzwoni do Ciebie jej przedstawiciel, z dużym prawdopodobieństwem nie jest to kancelaria adwokacka czy radcowska. Jest to właśnie kancelaria odszkodowawcza. Radców prawnych i adwokatów obejmuje zakaz reklamy. Nie mogą również działać nieetycznie i zdobywać w niedozwolony sposób danych ofiar wypadków (poszkodowanych).

Jeśli jesteś zainteresowany obsługą prawną świadczoną przez osobę z tytułem zawodowym, zwróć uwagę na nazwę kancelarii. Możesz też zweryfikować, czy dana osoba ma uprawnienia np. na stronie Krajowej Rady Radców Prawnych.

Kto prowadzi Twoja sprawę o odszkodowanie

Zlecając sprawę kancelarii odszkodowawczej nie masz żadnej gwarancji, że poprowadzą ją osoby z wykształceniem prawniczym. Jeśli Twój pełnomocnik nie ma uprawnień adwokata lub radcy prawego, nie będzie mógł reprezentować Cię przed sądem lub będzie zmuszony podzlecić komuś Twoją sprawę. Nie masz również żadnej pewności, że poziom zainteresowania Tobą, jako klientem nie spadnie diametralnie po podpisaniu umowy.

Jeśli powierzysz sprawę mecenasowi, będziesz pod opieką profesjonalisty. Uzyskanie tytuły radcy prawnego lub adwokata wymaga ukończenia studiów prawniczych, lat szkoleń i wielu pozytywnie zdanych egzaminów. Co więcej każdy mecenas ma obowiązek stałego dokształcania się, który jest weryfikowany na bieżąco przez korporacje prawnicze. Biorąc pod uwagę organizację pracy w kancelariach radców prawnych i adwokatów, Twoją sprawę będzie prowadziła od początku do końca ta sama osoba. Wiadomości o przebiegu postępowania uzyskasz u źródła a nie na infolinii. Radcę prawnego i adwokata obowiązuje tajemnica zawodowa. To co im powiesz, pozostaje między Wami.

Błąd kancelarii

Poza tym adwokat i radca prawny podlegają surowej odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jeśli nie wykonują swoich zadań należycie, grozi im nawet wykluczenie z zawodu. Co ważne posiadają również obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Nie znikną więc z rynku jak kamfora a za każdy swój błąd odpowiedzą. Ty zaś, w razie ich pomyłki, masz szansę na odszkodowanie z polisy.

Kancelaria odszkodowawcza to zwykła firma. Nie podlega ona żadnej kontroli czy to Rzecznika Finansowego, czy KNF. Jeśli będziesz chciał się na nią poskarżyć, to „pisz na Berdyczów”.

Błąd w przygotowaniu strategii procesowej bardzo ciężko naprawić. Kiedy zgłaszają się do naszej Kancelarii osoby, które zaufały niewłaściwemu pełnomocnikowi, najczęściej można już tylko minimalizować straty. Nawet najlepsza apelacja „nie chwyci”, jeśli w postępowaniu dopuszczono się kardynalnych zaniedbań lub błędów.

Czy sprawa prowadzona przez kancelarię prawną jest droższa?

W materiałach reklamowych jednej z kancelarii odszkodowawczych przeczytałam, że sprawę odszkodowanie powypadkowe najlepiej powierzyć takiej właśnie firmie. Uzasadniano to przede wszystkim ceną usługi. Nie omieszkano wspomnieć, że kancelarie odszkodowawcze – w przeciwieństwie do kancelarii prawnych – samodzielnie finansują prowadzone sprawy. Jeśli nawet nie zapłacisz nic przy przyjęciu sprawy, policz dokładnie, ile oddasz w formie prowizji po jej zakończeniu. Sprawdź też, kto faktycznie poniesie ryzyko przegrania sprawy. W życiu nie ma nic za darmo, więc jeśli zdecydujesz się na usługi kancelarii odszkodowawczej zorientuj się, ile faktycznie wyniesie całkowita opłata za taki serwis.

Wbrew pokutującej opinii o konieczności zapłaty całego wynagrodzenia z góry – z radcą prawnym, czy adwokatem możesz umówić się na taki rodzaj płatności, jaki będzie dla Ciebie akceptowalny. jeśli wygrywasz sprawę, Sąd zasądzi na Twoją rzecz tzw. koszty zastępstwa prawnego. W ten sposób zrekompensujesz sobie wydatek poniesiony na wynagrodzenie prawnika. Takiej szansy nie masz, jeśli nie reprezentuje Cię profesjonalista.Kancelaria odszkodowawcza

Jeśli jesteś chory, szukasz najlepszego lekarza a nie najtańszego. Szukasz osoby z wiedzą i doświadczeniem, która postawi właściwą diagnozę i wyleczy Cię. Warto zastanowić się nad tym, szukając specjalistów, którzy prowadzić maja Twoje sprawy prawe. Oszczędność jest bardzo dobrą cechą, jeśli zestawiasz ze sobą usługi tej samej wartości.

Jeśli chcesz wiedzieć, ile kosztuje sprawa o odszkodowanie – zapraszam tutaj: Ile kosztuje sprawa o odszkodowanie w sądzie.

I na koniec – pewna mądra osoba powiedziała mi kiedyś, że rynek zweryfikuje wartość usługi. To prawda. Nie będzie to jednak pocieszeniem dla tych, którzy źle wybrali pełnomocnika.

Niewidoczne uszkodzenia pojazdu

Renata Robaszewska        25 stycznia 2017        2 komentarze

Pisałam ostatnio o uszkodzeniach ciała, które dają o sobie znać po jakiś czasie od stłuczki (Uraz niezgłoszony przy stłuczce). Na maila Kancelarii RPRP otrzymaliśmy kilka zapytań o szkody w pojazdach, do których dochodzi w wyniku kolizji drogowych. Pan Paweł dopytywał o niewidoczne uszkodzenia pojazdu, które stwierdzane są dopiero w toku rozpoczętej naprawy powypadkowej. Kwestii tej postanowiłam więc poświęcić dzisiejszy wpis na blogu.

Likwidacja szkody

W świecie idealnym – szczególnie tym znanym z reklam towarzystw ubezpieczeniowych 🙂 – nie odjeżdżając z miejsca stłuczki zgłaszasz szkodę. Wtedy uśmiechnięty pan z pomocy drogowej zabiera Twoje auto i dostarcza Ci samochód zastępczy. Nie przejmujesz się niczym i w tempie ekspresowym Twój naprawiony niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki samochód, trafia z powrotem do Ciebie. Tyle o świecie idealnym.

W praktyce o samochód zastępczy musisz się upomnieć, a na rzeczoznawcę poczekasz kilka dni. Potem dostajesz pierwszy – najczęściej niesatysfakcjonujący kosztorys. (O tym, jak walczyć o realne odszkodowanie przeczytasz tutaj: Zaniżone odszkodowanie z OC). Kiedy już uda Ci się dojść z ubezpieczycielem do porozumienia w zakresie kosztów naprawy, Twoje auto trafia do warsztatu. Mechanik demontuje kolejne części samochodu i okazuje się, że im dalej tym gorzej. Sprawny rzeczoznawca powinien był to przewidzieć, ale nie zawsze tak jest.

Gdy nie zgłoszono uszkodzenia pojazdu

W takiej sytuacji należałoby zgłosić kolejne uszkodzenia do ubezpieczyciela i poczekać na wizytę rzeczoznawcy, który oceni i oszacuje nowoodkryte uszkodzenia pojazdu. Gorzej, jeśli rozkręcony samochód zwisł na podnośniku. Żaden warsztat nie pozwoli sobie na zablokowanie ma kilka dni jednego ze stanowisk pracy. Na taką sytuację każdy warsztat ma wypracowane własne procedury. I albo jest w stanie przyspieszyć przyjazd likwidatora, albo po prostu zabezpieczy dowody np. zdjęcia i wymienione części.

Odszkodowanie za niezgłoszone uszkodzenia pojazdu

Zarówno te szkody, które były widoczne od początku, jak i te uszkodzenia pojazdu, których nie widać było goły okiem, podlegają tym samym zasadom w zakresie naprawienia szkody. Jeśli za ich powstanie odpowiada sprawca, szkoda powinna być pokryta z OC.

To tylko stłuczka

Renata Robaszewska        24 stycznia 2017        Komentarze (0)

Za oknem ani ciepło, ani zimno. Czyli szykuje się gołoledź. Gdy na ulicy jest ślisko, rośnie liczba stłuczek. Jedziesz sobie spokojnie i czujesz takie charakterystyczne bęc. Pas się napina a twój nos zbliża niebezpiecznie do kierownicy. Znasz to? Samochód lekko zgnieciony, ale nikomu nic się nie stało. Uff. To tylko stłuczka. To tylko stłuczka

Ból po stłuczce

Załatwiasz formalności. Spisujecie oświadczenia. Wzywacie lub nie policję. (Tu przeczytasz, jak prawidłowo: Jak udokumentować stłuczkę). Niby wszystko w porządku. Nerwy odpuszczają i wracasz do codziennych zajęć. Przecież, to tylko stłuczka. Po paru godzinach okazuje się jednak, że zaczyna Ci drętwieć kark, boli szyja lub głowa. To typowe objawy urazy kręgów szyjnych tzw. smagnięcia biczem (whiplash). Do urazu takiego dochodzi przy uderzeniach w tył samochodu. Wtedy na skutek zderzenia głowa z dużą siłą wykonuje gwałtowny ruch do tyłu i zwrotnie do przodu.

Gdy nie zgłoszono urazu przy stłuczce

Dolegliwości bólowe i złe samopoczucie po kolizji należy niezwłocznie skonsultować z lekarzem. W większości wypadków wystarczy kołnierz ortopedyczny, oszczędny tryb życia i dostępne bez recepty środki przeciwbólowe. Poinformuj lekarza o okolicznościach powstania urazu. Informacja taka powinna znaleźć się w twojej karcie u lekarza rodzinnego lub w dokumentacji z SOR, jeśli zgłosisz się na ostry dyżur. Od Ciebie zależy, czy chcesz dodatkowo zgłosić sprawę na policję. Jeśli Twój uszczerbek na zdrowiu jest poważniejszy, policja będzie prowadziła stosowne postępowanie. Nie ma przy tym znaczenia, że sprawę zgłosiłeś później lub że urazu nie opisałeś w dokumentacji wypadkowej.

Odszkodowanie za uraz przy stłuczce

Skutki urazu powstałego w czasie zderzenia mogą szybko ustąpić. Przy typowym „smagnięciu biczem” ból i dyskomfort towarzyszą poszkodowanemu przez kilka tygodni lub miesięcy. Niekiedy jednak, gdy doszło do poważniejszych uszkodzeń dysków lub więzadeł – ból szyi lub głowy trwa latami. Do tego dochodzić może problem z koncentracją i ze snem oraz irytujące szumy w uszach. Powstanie urazu zgłoś jak najszybciej do ubezpieczyciela, który zajmuje się likwidacją szkody. Jeśli ubezpieczyciel odmawia uznania Twoich racji, wystąp o odszkodowanie do sądu. W zależności od indywidulanej sytuacji poszkodowanego odszkodowanie za smagnięciem biczem wynosi kilka tysięcy złotych.

 

 

Świadek w sprawie o odszkodowanie powypadkowe

Renata Robaszewska        10 stycznia 2017        Komentarze (0)

Świadek w sprawie o odszkodowanie powypadkowe może zagwarantować Ci wygraną. Może być czasem najsłabszym ogniwem. Wytaczając powództwo o odszkodowanie komunikacyjne należy odpowiedzieć sobie na pytanie, co chcemy udowodnić i kto może nam w tym pomóc.

Po co świadek w sprawie o odszkodowanie powypadkowe?

Jako poszkodowany w wypadku musisz udowodnić swoje żądania przed sądem. Po Twojej stronie jest tzw. ciężar dowodu. Sąd nie uwierzy Ci na piękne oczy. Potrzebne są Ci więc  dowody na poparcie tego co mówisz. Co może być dowodem w sądzie piszę tu: „Dowody w sprawie o odszkodowanie powypadkowe„. Jednym ze środków w sprawie o odszkodowanie jest tzw. źródło osobowe, czyli po prostu świadek.

Na jakie okoliczności warto powołać świadka?

Świadek będzie ci potrzeby, jeśli okoliczności wypadku są sporne. Będzie też niezbędny, żeby wykazać skutki wypadku, w tym to w jaki sposób odniesiony uszczerbek na zdrowiu wpłynął na Twoje życie, jak przebiegał proces powrotu do zdrowia. Świadek w sprawie o odszkodowanie powypadkowe będzie kluczowy dla udowodnienia Twojego cierpienia złego samopoczucia. Jeśli nie masz dowodów na poniesione wydatki, to również dobre źródło informacji. świadek w sprawie o odszkdowanie powypadkowe.jpg

Kto może być świadkiem w sprawie o odszkodowanie?

Wybierz świadków rozsądnie. Pamiętaj, że wizyta w sądzie to duży stres, któremu nie każdy podoła. Pełnomocnik drugiej strony też będzie próbował wyprowadzić świadka z równowagi. Świadek będzie pod ostrzałem pytań drugiej strony. Jeśli dana osoba ma problemy z pamięcią, nie potrafi się logicznie wysłowić lub jest skłonna do konfabulacji, zrezygnuj z jej powołania. Świadkami nie mogą być osoby niezdolne do spostrzegania lub komunikowania swych spostrzeżeń.

Nie opieraj się też na świadkach, którzy nie mają wiedzy o tym co się zdarzyło lub mają informacje z trzeciej ręki. Niepotrzebnie zmarnujesz czas Sądu i innych.

Przygotowanie świadka do zeznań.

Absolutnie nie nastawiaj świadka. Nie instruuj go, co ma mówić. Pod żadnym pozorem nie nakłaniaj go do kłamstwa lub naginania rzeczywistości. To może się zemścić przede wszystkim na Tobie.

Za to zasadne jest poinformowanie świadka o tym, jak będzie wyglądały zeznania. Gdzie ma podejść i o jakie dane Sąd do zapyta (np. wiek i zawód), czy jak się ubrać. Gdy świadek będzie wiedział, jak zwracać się do Sądu, gdzie stać i na kogo patrzeć podczas odpowiedzi na pytania, poczuje się bardzie komfortowo.

Nieobecność świadka.

Co jeśli świadek się nie zjawi? Sąd może go ukarać karą grzywny wynoszącą nawet 5.000 złotych. Sąd wyda w tej sprawie postanowienie, na które świadek może złożyć zażalenie. Jeżeli pomimo ukarania grzywną świadek nie stawi się na kolejne wezwanie, Sąd może zarządzić jego doprowadzenie przez policję.

Jeśli powód świadka nieobecności jest znany, powiadom o tym Sąd. Poproś również świadka, aby niezwłocznie wysłał stosowne pismo w tej sprawie.

 

Nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię

Renata Robaszewska        09 stycznia 2017        Komentarze (0)

Przy wypadku, w którym uczestniczy pieszy zazwyczaj pojawia się pytanie o nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię. To najpopularniejsza linia obrony sprawców i zarazem faktycznie najczęstsze przewinienie po stronie pieszego. Od ustalenia tej okoliczności zależeć będzie komu „przyklepana” zostanie wina za spowodowanie wypadku oraz kto poniesienie jego ciężar finansowy. Kto zapłaci odszkodowanie, jeśli faktycznie miało miejsce nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię przeczytasz tu: „Odszkodowanie od pieszego„.nagłe wtragnięcie pieszego na jezdnię.jpg

Czy pieszy wtargnął na jezdnię?

We wpisach „Pieszy jest winny wypadku” oraz „Kto to jest pieszy” wskazuję typowe nieprawidłowości w zachowaniu pieszych. Wśród nich wymieniam nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię. Z takim wtargnięciem mamy do czynienia, gdy pieszy wychodzi na jezdnię:

  • spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi
  • bezpośrednio przed jadący pojazd.

Przy czym ta druga sytuacja może mieć miejsce również przy wejściu na przejściu dla pieszych. Pamiętaj, że pieszy ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych. Niemniej wbrew planom nowelizacyjnym nie udało się wprowadzić do polskiego prawa zasady bezwzględnego pierwszeństwa pieszego zbliżającego się do przejścia. Pieszy nie może się więc tłumaczyć, że zachował ostrożność, gdyż planował przejść prawidłowo po pasach.

W Kancelarii RPRP prowadziliśmy takie sprawy. Pieszy zgłasza się po pomoc w zakresie odszkodowania a w czasie spotkania wychodzi na jaw, że zarzucono mu nagłe wtargnięcie na jezdnię. Zauważam taką dziwną prawidłowość, że sytuacja dotyczy w dużej mierze seniorów. Nagle okazuje się, że zdaniem policji idący o lasce staruszek niczym rącza kózka wyskoczył na przejście. Sic!

Kara za nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię.

Wracając jednak do tematu za takie nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię może on dostać mandat. Zgodnie z taryfikatorem wejście na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi będzie kosztowało pieszego 100 złotych. Wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd na przejściu dla pieszych kosztuje 50 złotych, poza przejściem 100 złotych. Jeśli działanie pieszego zostanie zakwalifikowane jako przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji sankcje będą bardzo poważne. Nie zdarza się to często, niemniej należy się z tym również liczyć.